poniedziałek, 16 lipca 2012

ROZDZIAŁ 24 - A CZY TY MUSISZ WSZYSTKO WIEDZIEĆ STYLES?


Cztery tygodnie później

-Co dziś na śniadanie? – do mojego domu wpadł Harry jak gdyby nigdy nic.
-Nie zapominasz się? – zaśmiałam się. – Od kiedy to ja Ci robię śniadania? – spytałam.
-Oj Vicky. – powiedział słodko. Jak zwykle mu uległam. Jak to się stało, że pomimo tego co się stało między nami nadal się nie zabiliśmy? Oboje doszliśmy do wniosku, że jeszcze nic straconego, że może do siebie wrócimy. Tak i mówię to ja. Victoria Starr, która jest wiecznie naburmuszona i obrażona na cały świat. Prawda jest taka, że kocham Harrego i nic ani nikt tego nie zmieni. Na razie o niczym nie powiedzieliśmy naszym przyjaciołom.
-Masz. – podałam mu kanapki z serem i szynką.
-Dzięki. – odparł uradowany.
Ja poszłam do przedpokoju i zaczęłam ubierać moje białe conversy.
-Gdzie się wybierasz? – spytał z pełną buzią.
-A czy Ty musisz wszystko wiedzieć Styles? – zaśmiałam się.
-Hm no tak.
-To tego akurat się nie dowiesz. – powiedziałam.
-Spotkamy się dziś? – spytał szeptem, aby Tony nie usłyszał.
-Gdzie?
-U mnie. – powiedział stanowczo. Tak Harry już od jakiegoś czasu miał własne mieszkanie.
-Przyjadę o 21. – odparłam i wyszłam biorąc torebkę na ramię. Miała już wolne na studiach. Wszystko zaliczyłam we Włoszech. Nawet dostałam wysokie stypendium, ale to już inna bajka.
-Hej Alice. – powiedziałam zadowolona do słuchawki. – To gdzie się widzimy? – spytałam.
-My już na Ciebie czekamy w Starbucks’ie. – odpowiedziała zła.
-Przecież byłyśmy umówione o 11. – powiedziałam zdzwiona.
-No, a już dochodzi 12.
-Jejku przepraszam.  Zaraz będę. – rozłączyłam się i pojechałam szybko do kawiarni, w której czekały na mnie El, Dan i Al.
Wbiegłam zdyszana, a one śmiały się w najlepsze.
-Naprawdę przepraszam. – powiedziałam dysząc.
-Jejku spokojnie, nie zabijemy Cię. Każdemu się zdarza. Co chcesz do picia? – spytała Eleanor.
-To co zawsze. – uśmiechnęłam się. Po chwili miałam swoją latte i rozkoszowałam się jej smakiem.
-Idziemy już na te zakupy? – marudziła Alice.
-Tak. – odpowiedziałyśmy chórem.
Poszłyśmy na sklepy i mnóstwo ludzi robiło nam zdęcia. Przywykłyśmy do tego, ale w sumie dla mnie to nadal było krępujące.
Po kilkugodzinnym chodzeniu po sklepach opadłyśmy zmęczone na kanapie w MilkShake City. Byłyśmy obładowane reklamówkami, ale w sumie zadowolone z zakupów.
-Idziemy wieczorem na jakąś imprezę? – spytała Dan.
-Jasne, to świetny pomysł. – przytaknęły El i Al.
-Nie, ja dziś nie mam ochoty. – chciałam się wykręcić.
-No weź, poznasz kogoś. – zachęcały.
-Nie dziś, innym razem, a teraz lecę do domu. – uśmiechnęłam się i pożegnałam z każdą z nich. Wróciłam do domu, aby się odświeżyć. Gdy byłam gotowa zeszłą na dół, aby przegryź jakąś kanapkę.
-Gdzie się wybierasz? – spytał Tato.
-Umówiłam się z Eleanor na seans filmowy. – skłamałam.
-Dobra. – powiedział i zajął się oglądaniem telewizji.
-Może będę u niej spała, zobaczę. – odparłam i wyszłam z domu.
Jechałam ulicami Londynu i rozmyślałam dlaczego nie chcę powiedzieć prawdy przyjaciołom. Doszłam do wniosku, że to za wcześnie, że sama chcę zobaczyć czy warto cokolwiek ratować. Zaparkowałam dwie przecznice od domu Harrego, zarzuciłam jeszcze kaptur i ciemne okulary. Było po 21 i nie było dość ciemno. Zapukałam do jego drzwi. Otworzył jak zwykle uradowany.
-Na reszcie przyszłaś. Już nie mogłem się doczekać. -  powiedział i zaczął mnie całować.
-Harry przestań. -  chciałam mu się oprzeć, ale po postu nie mogłam.
Spędziliśmy miło kilka godzin. Był naprawdę dobry w te klocki.
-Jak długo tak będzie? – spytał.
-Ale jak? – zaśmiałam się.
-Że będziemy się ukrywać. Musiałem okłamać dziś Liama, że umówiłem się z Joshem.
-Ja też non stop kłamię, ale nie chcę, abyśmy oznajmili, że jesteśmy razem i zaraz wszystko się posypie.
-Zrozum, że chcę wyjść z Tobą na miasto, do restauracji, pobyć z Tobą w miejscu publicznym.
-Poczekajmy jeszcze trochę. – pocałowałam go. – Mogę Cię o coś zapytać?
-Jeżeli musisz.
-Jak się czułeś, gdy byłeś z Caroline? Była lepsza ode mnie?
-Ona nic nie znaczyła. Po prostu chciałem się na Tobie odegrać za to z Dominicem, chociaż wiem, że to był tylko pocałunek. Uwierz, że codziennie sobie pluję w twarz, że się z nią przespałem. Po prostu jak pomyślałem, że ktoś inny składał pocałunek na moich ustach to aż się we mnie gotowało. – powiedział gładząc mnie po włosach.
-Przecież Dominic nie całował Twoich ust tylko moje. – odparłam.
-Ale Ty jesteś moja, więc usta też. – zaśmiał się i pocałował namiętnie. Wtuliłam się w niego i powoli odpłynęłam do krainy snów.
---------------------------------
Dziękuję za wszystkie komentarze! Oby taki więcej. 

10 komentarzy = następny rozdział.

HAPPY BIRTHDAY ELEANOR !
LOVE YOU !

kissonme

xx

22 komentarze:

  1. cudowny chcemy jeszcze :D jesteś coraz lepsza


    PS. ciesze się że znów są razem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze dobrze. cieszę się, ze Ci się podoba :)

      xx

      Usuń
  2. Cudooooooo<33, mogłabyś usunąć to zeby nie trzeba było wpisywać kodu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki.
      nie umiem tego zrobić, jeżeli ktoś mi powie jak to to wyłączę, sama z siebie nie umie.

      xx

      Usuń
  3. Świetnie jak zawsze. Oby tak dalej. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG! Swietny xd Oby tak dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny chce jeszcze i jeszcze i non stop hahhaha weny i czekamy z utęsknieniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie jeszcze o ile będzie od was 10 komentarzy :)

      xx

      Usuń
  6. jak zawsze wspaniale.! Już się nie mg doczekać następnego rozdziału.! (: xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział. Cieszę się, że znów są razem...czekam na dalszy rozwój akcji.! :) xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, cieszę się, że Ci się podoba

      xx

      Usuń
  8. super rozdział.! czekam na więcej ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesus.! Jak zawsze super. Czekam na więcej. xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój komentarz będzie 10 więc czekam ze zniecierpliwieniem na następny rozdział.! I jak zawsze ten ci świetnie wyszedł.! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :d dobrze dobrze, w poniedziałek powinien być, bo laptop z naprawy wróci, albo jutro uda mi sie na kompie coś wyskrobać :D

      xx

      Usuń
  11. świetny jak zawsze <3 / Dżesx3

    OdpowiedzUsuń