sobota, 9 marca 2013

ROZDZIAŁ 58 - NAPRAWDĘ TEGO CHCESZ?


Wróciłam na uczelnię, nie było aż tak źle. W kilka tygodni wszystko nadrobię. Ponadto jest konkurs na najlepszy artykuł. Nagrodą jest wyjazd do Ghany, gdzie trzeba zrobić reportaż na temat tamtejszej opieki medycznej, a to zostanie opublikowane w telewizji, a napisany artykuł z Ghany zostanie ukazany w New York Times.
Nie trzeba było mnie zachęcać, od razu zaczęłam myśleć nad świetnym tematem, z którym mogłabym wygrać.
Pomyślałam, że napiszę o ludziach bezdomnych  Dużo z nich nie chciało ze mną rozmawiać, traktowało mnie jak obcą i w sumie chyba taka byłam. Patrząc na ich świat, to było przerażające. Nie mogłam uwierzyć, że pomagamy w innych krajach, a u samych nas, Brytyjczyków, jest taka bieda.
Dzięki zajęciom i dodatkowej pracy nad artykułem, miałam naprawdę mało czasu, by pomóc Tony'emu i Gemmie w przygotowaniach do wesela. Nawet szczególnie mnie o to nie prosili, co było mi na rękę. Ponadto nie widywałam Harrego i było mi łatwej pogodzić się z tym, że prawdopodobnie już nigdy do siebie nie wrócimy. Ale jedno trzeba było przyznać. To nie on był winny naszemu rozstaniu, tylko ja.
-Kupiłaś już sukienkę? - spytał mnie Tony przy śniadaniu.
-Jaką? - spytałam zaspana. Musiałam wstać o 7, bo na 9 miałam zajęcia, a poprzedniej nocy siedziałam długo nad poprawkami do artykułu.
-No w sobotę jest nasz ślub. Mój i Gemmy. - odparł.
-Ah tak. - stuknęłam się w czoło. Jak ten czas szybko leci. - Umówiłam się z Alice na zakupy. - skłamałam.
Moje stosunki z przyjaciółkami się ociepliły. Eleanor już mnie trawi, Danielle też no i Alice, najbardziej zacięta. Przyznam, że wolałabym żeby było jak dawniej, ale przecież sama jestem sobie winna..
-Dobra lecę do pracy. Cześć siostra. - pocałował mnie w czoło, a ja smętnie jadłam płatki.
Tony był w trakcie przeprowadzki, dziś z tego co pamiętałam, miała być ostatnia noc w tym domu. Szkoda, to wszystko za szybko się potoczyło. Zrozumiałam to o wiele za późno.
***
Sobota nadeszła bardzo szybko. Za szybko! Ponadto byłam w trakcie pakowania. Wygrałam konkurs, dowiedziałam się o tym wczoraj, a na poniedziałek miałam zabukowany bilet. Miało mnie nie być trzy tygodnie.
-Jesteś gotowa? - do mojego pokoju weszła El.
-Prawie. - wrzucałam do walizki ostatnie ciuchy.
-Daj spokój, zrobisz to jutro. - powiedziała przyjaciółka. - Nie chcę żebyś jechała. - odparła nagle. - Harry też tego pewnie nie chce.
-Z Harrym już nie jestem. Dlaczego nie chcesz żebym jechała? - spytałam.
-Bo boję się, że nie wrócisz. Kocham Cię jak siostrę. - powiedziała nagle. - Wiem, że przez ostatnie miesiące tego nie okazywałam, ale taka jest prawda.
-Cieszę się. - uśmiechnęłam się przez łzy i mocno ją przytuliłam.
-Nie płacz, bo się rozmażesz. - zaśmiała się przyjaciółka. - Pięknie wyglądasz w tej sukience.
-Ty w swojej też. - pochwaliłam jej wybór. Beżowa sukienka ładnie podkreślała jej cerę.
Ja na sobie miałam fioletową kieckę, pod kolor buty.
-Idziemy. - zakomunikowała Eleanor i wyszłyśmy z mojego pokoju.
***
Na weselu było cudownie. Gemma z Tonym byli naprawdę szczęśliwi. O dziwo nawet z Harrym tolerowaliśmy się, to znaczy on mnie tolerował.
-Zatańczysz? - podszedł do mnie. Zdziwiłam się.
-Jasne. - podałam mu rękę.
Pół nocy przetańczyliśmy.
-Nie chcę znowu Cię stracić. - powiedział, gdy tańczyliśmy wolny taniec.
-Harry.. - szepnęłam.
-Kocham Cię, a Ty znowu wyjeżdżasz. - popatrzył mi w oczy.
-Za trzy tygodnie wrócę. - powiedziałam. - Ale my, przecież .... - jąkałam się. - Nie jesteśmy razem. Zepsułam wszystko ....
-Naprawimy to, tylko dajmy sobie trochę czasu. - odpowiedział.
-Naprawdę tego chcesz? - spytałam.
-Tak. - przybliżył się do mnie i delikatnie pocałował..

20 komentarzy:

  1. bożeee, na koniec sie popłakałam, jaki śliczny :xx

    @DariaDoruch :33

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak, tak, tak...! Jak ja tęskniłam za tą dwójką! :D
    Mam nadzieję, że na razie dasz im chwile wytchnienia i będą razem . ;D
    Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieje, że będzie trochę szybciej, choć wiem że z weną bywa różnie.. ;/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh ja też się za nimi stęskniłam, ale cóż zrobić, nie było ani czasu na pisanie, ani weny .... ;<

      xx

      Usuń
  3. Śliczny, to jest poprostu nieziemskie dalej proszę <3/ natalia

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój kochany cyborgu :* jeszcze raz zaczniesz pieprzyć , że jesteś beztalenciem to ci coś w dupę wsadzę :D
    Rozdział geniaaalny jak zawsze i czekam z utęsknieniem na dalszą część ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój kochany cyborg nadal tak sądzi, przykro mi ....... :(

      xx

      Usuń
  5. Oooo, jak słodko. *__*
    Dobry moment na godzenie się.
    Czekam na kolejny.

    Buziaki. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. noo w końcu się zaczyna układać <3
    mam nadzieję, że długo nie bd trzeba czekać na następny rozdział :3
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ale sądzę, że dam radę pisać częściej :)

      xx

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba . : > Mam nadzieje że niedługo zobaczymy coś nowego na twoim blogu : * Gabb xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś nowego? a co konkretnie chcesz ? :)

      xx

      Usuń
    2. Chodziło mi o rozdział Kochana : >
      Gabb xx

      Usuń
  8. jeeej nareszcie! sorka ze tak pozno komentuje ale mialam kompa zepsutego i dzisiaj weszlam:p kocham, kocham ten rozdzial! znowu razem. super piszesz. kiwi xoxo

    OdpowiedzUsuń